Słabe święta dla biznesu. Ograniczmy wydatki – nawet na prezenty dla dzieci

Wiele sektorów podkreśla, że trwa zła passa. Ich przedstawiciele mówią o spowolnieniu popytu – chodzi m.in. o odzież, kosmetyki czy wina. Rosnące ceny wywołują dalsze skutki – m.in. spadki sprzedaży. Aż ponad 60 proc. Polaków oszczędza nawet na prezentach dla najmłodszych.

Wysoka inflacja i huśtawka walutowa

Trwający okres, czwarty kwartał roku, to dla handlu najważniejszy czas – określany nawet jako „święto konsumpcji”. Dla wielu sektorów to kluczowy okres w roku, generujący obroty na poziomie dwóch czy trzech innych miesięcy. Jednak konsumenci obniżają też wydatki ogólne – na jedzenie, kino i inne przyjemności. Wysoka inflacja to jedno. Kolejnym wyzwaniem są duże wahania kursów walut. Zamieszane wywołała skokowa zmiana kursu dolara do euro i złotówki.

Ponad 60 proc. Polaków planuje wydać mniej na prezenty dla dzieci

Zwykle odmawialiśmy czegoś sobie albo kupowaliśmy tańsze upominki dla dorosłych, by mieć fundusze na prezenty dla dzieci. Aktualnie aż ponad połowa Polaków planuje kupić prezenty na promocjach. Do tej pory robił tak tylko co trzeci ankietowany. Zarówno klienci, jak i sklepy odczuwają wysoką inflację i muszą z czegoś rezygnować.

Duży problem widać na całym rynku i w niemal każdej branży. Jak wynika z badania UCE Research dla Grupy SkipWish, 42,6 proc. ankietowanych przeznaczy na zakup prezentów mniej pieniędzy niż rok temu. 34 proc. poszuka czegoś w tańszych kategoriach, a 26,8 proc. ograniczy liczbę upominków. Są też osoby, które planują zrobić coś samodzielnie – to około 11,9 proc. ankietowanych, a z kolei 8,5 proc. kupi tym razem produkty używane. Kupujemy mniej, ograniczając wydatki, ale płacimy i tak więcej.

fot. StockSnap / Pixabay