Młodzi i bezrobotni – efekt koronawirusa

Każdy kryzys ekonomiczny oznacza większe bezrobocie również wśród młodych – tak było w 2008 roku, tak jest również teraz. Tym razem powodem jest pandemia koronawirusa. To główny powód utraty zatrudnienia w wielu branżach, umów na chwilę czy pracy na czarno. To jedynie część problemów, jakie stoją przed młodymi osobami zmagającymi się z realiami rynku pracy w czasach pandemii.

Wzrost bezrobocia w czasach pandemii

W 2019 roku zarejestrowanych bezrobotnych wśród osób do 25. roku życia było 106 145 osób. Wzrost nastąpił szybko, bo już w pierwszym półroczu 2020 było ich 132 199, a w styczniu 2021 roku aż 137 430. Dodajmy, że problem ten dotyczy wielu krajów Unii Europejskiej.

Dlaczego bezrobocie dotyka młodych?

Na wzrost bezrobocia młodych osób w warunkach kryzysowych wpływa kilka czynników – m.in. często są oni zatrudnieni na umowach terminowych lub na okres próbny, są słabiej związani z firmą. Najwięcej młodych, którzy stracili pracę i zarejestrowali się jako bezrobotni nie posiada konkretnego fachu, zawodu.

Zwykle pracodawca nie musi też wypłacać im świadczeń dodatkowych. Poza tym młodzi dopiero rozpoczynają zawodową karierę, nie mają cennego doświadczenia, nie pracują na wysokich stanowiskach i nie są tak cenni dla firmy. Jeśli pracodawca musi dokonać redukcji z powodów finansowych, woli zwolnić osoby wykonujące czynności pomocnicze, bo bez nich funkcjonowanie firmy jest możliwe. Zwykle osoby w wieku do 25. roku życia wykonują zadania uzupełniające.

Sytuację tę potwierdzają też wojewódzkie urzędy pracy – coraz więcej młodych osób rejestruje się jako osoby bezrobotne. Zwykle są to pracownicy działający w branżach mocno dotkniętych skutkami pandemii – jak turystyka, hotelarstwo, gastronomia czy tzw. branża eventowa, gdyż zapotrzebowania na tego typu usługi było zdecydowanie mniejsze.

fot. nastya_gepp / Pixabay