Czwarta fala? Polacy pracują zdalnie

Do Polski nadchodzi IV fala pandemii koronawirusa – pracownicy, którzy obawiają się zachorowania na COVID-19, często pytają o możliwość pracy zdalnej. Nic w tym dziwnego? Nie z domu jednak, jak w I oraz II fali, ale z innego kraju.

Praca zdalna coraz powszechniejsza

Pandemia znacznie zrewolucjonizowała rynek pracy – pracujący na etacie także coraz częściej mają taką opcję. Dawniej taką możliwość mieli tylko pracujący na wysokich stanowiskach kierownicy i przedsiębiorcy prowadzący własną firmę, a także specjaliści zatrudnieni na umowach zlecenie.

Nie powinno dziwić, że wielu młodych ludzi wpadło na pomysł, by wykonywać pracę z dala od siedziby firmy, a konkretnie – z drugiego końca świata. Plaża to dobre miejsce na czwartą falę?

Skąd pracować, czyli gdzie szukać polecanych miejsc?

W mediach społecznościowych nie brakuje zapytań o polecane miejsce na pracę zdalną podczas pandemii. To plus koronawirusa, że oderwał nas od biurek i wydostał z szarych biurowców. Wiele osób wyjeżdża do Chorwacji, Hiszpanii czy Włoch, by w spokoju i malowniczej scenerii popracować. Oczywiście wiele zależy od branż – najlepiej żyje się specjalistom IT, którzy są przyzwyczajeni do pracy w trybie home office, bo jest to od wielu lat standard, a zarobki pozwalają im na wynajęcie mieszkania za granicą.

O czym należy pamiętać, przygotowując się do pracy zdalnej z innego kraju?

Kwestia pracy zdalnej w polskim prawodawstwie nadal pozostaje nieuregulowana. Nasz pracodawca musi wyrazić zgodę na taką formę. Nie możemy wyjechać gdziekolwiek i oznajmić, że będziemy pracować właśnie stamtąd. Decyzja o pozwoleniu i zleceniu pracy zdalnej pracownikowi pozostaje po stronie pracodawcy, mimo że najkorzystniejszym rozwiązaniem jest podjęcie decyzji razem z pracownikiem.

Uwaga na podwójny podatek i ubezpieczenie społeczne

Sprawa komplikuje się tym bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę podatki. Wyjazd i wykonywanie pracy mogą wiązać się z określonymi konsekwencjami podatkowo-prawnymi. Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, a jest to niezwykle ważna kwestia. Pracując z innego kraju, może okazać się, że nasza praca zostanie opodatkowana podwójnie, jeżeli nie ma on podpisanej umowy z Polską o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Takie umowy Polska ma podpisane z 90 państwami na świecie. To nadal nie wszystko. Jeśli pracownik zatrudniony w Polsce wykonuje pracę za granicą, może się okazać także, że konsekwencje podatkowe będą dotyczyły również jego pracodawcy.

Pozostaje jeszcze kwestia ubezpieczenia. Wykonywanie pracy zdalnej za granicą wymaga także ustalenia kwestii formalnych w zakresie ubezpieczenia społecznego. Kluczową regulacją prawną odnoszącą się do tego systemu obowiązującego w Unii Europejskiej jest podleganie ubezpieczeniom tylko w jednym kraju. Jednak składki powinny być opłacane w kraju, w którym praca jest de facto wykonywana.

Poznaj także lokalne prawo, zanim przeniesiesz się z pracą do innego kraju

Dodajmy jeszcze jedną bardzo ważną uwagę. Jeśli nasz pobyt w danym kraju jest krótszy niż 183 dni, nie przeniesiemy do niego tzw. centrum naszych interesów życiowych, a więc nie przeniesiemy też naszej rezydencji podatkowej z Polski. Czasowego pobytu nie musimy zgłaszać do urzędu skarbowego, ale warto zapoznać się z lokalnym prawem odnoszącym się do podatków.

Co istotne, 183 dni dotyczy roku kalendarzowego lub 12 kolejnych miesięcy, jako 1 dzień traktowana jest nawet 1 godzina – warto mieć to wszystko na uwadze przed podjęciem decyzji o przenosinach na kilka miesięcy.

fot. Firmbee / Pixabay